|
Krakowskie Ko³o Europejskiej Szko³y Psychoanalizy |
![]() |
| O Stowarzyszeniu: Dzia³alno¶æ: Odno¶niki Ko³o Warszawskie |
DZIECKO SYMPTOM / SYMPTOM DZIECKADeterminizm i wolno¶æ dziecka w psychoanalizieGuy Trobas Z okazji swoich XI Dni Naukowych Krakowskie Ko³o Europejskiej Szko³y Psychoanalizy zaczyna zajmowaæ siê dzieckiem. Wybór ten jest czê¶ciowo zwi±zany z niepokoj±cym obecnie stanem rzeczy: rozpowszechnianiem siê koncepcji zdrowia psychicznego redukuj±cej jego zak³ócenia do neurochemicznych dysfunkcji jednego organu - mózgu. To rozpowszechnianie siê, le¿±ce u podstaw scjentyzmu, jest nie tylko geograficzne. W rzeczywisto¶ci, koncepcja ta, mieszaj±ca przyczynê i skutek, usi³uje obecnie zaanektowaæ ¶wiat dzieciñstwa, czego potwierdzeniem jest w naszych krajach europejskich nag³e pojawienie siê gwa³townie wzrastaj±cego przepisywania dzieciom leków psychotropowych na coraz szerzej rozumiane zaburzenia zachowania. W takim czy takim kraju pojawiaj± siê nawet projekty tropienia potencjalnych przysz³ych kryminalistów ju¿ od wczesnego dzieciñstwa! W obliczu tego ruchu umys³owego, który obiektywizuje: po pierwsze, dziecko jako podmiot, a po drugie, przyczynowo¶æ symptomu definiowanego przez doros³ego, psychoanaliza radykalnie protestuje. Ukazuje ona bezrozumno¶æ polegaj±c± na udawaniu nauki, która uniwersalizuj±c podmiot w jednym organie proponuje poruszyæ racjonalnie wspomniany podmiot w jego absolutnej szczególno¶ci. To w³a¶nie w kwestii symptomu na poziomie dziecka (,) g³os psychoanalizy pojawia siê najwyra¼niej w swej odrêbno¶ci. Tam, gdzie stosunek dziecka do mowy utrudnia mu wyra¿enie tego, co mu przeszkadza, co je k³opocze, niepokoi i sprawia, ¿e cierpi w taki czy inny sposób, to znaczy tam, gdzie doros³y ma sk³onno¶æ do mówienia za nie, rozumowania w swoich w³asnych kategoriach, w swojej spontanicznej lub uczonej semiologii, psychoanalityk próbuje ukierunkowaæ siê poprzez dyskurs samego podmiotu [dziecka], jakie by nie by³y jego trudno¶ci w mówieniu. Ma to oczywi¶cie wp³yw na wstêpne rozmowy, które musz± zadecydowaæ o ukierunkowaniu pracy. Jak postêpowaæ, kiedy to, co wywo³uje (b±d¼ nie) symptom u dziecka i wzbudza (lub nie) domaganie pozbycia siê go, nie zawsze jest przyczyn± wywo³uj±c± pro¶bê doros³ego o terapiê ? Poprzednia problematyka, pocz±wszy, od której nale¿a³oby zdefiniowaæ punkt wyj¶cia w leczeniu, gdy idzie o zastosowanie psychoanalizy w takim zbiegu okoliczno¶ci, gdzie prosz±cy (doros³y) nie jest nosicielem suponowanego symptomu, (bo nosz±cym jest dziecko), a komplikacja jest w tym, ¿e: dziecko -podmiot, który motywuje pro¶bê o leczenie, sam okazuje siê w rzeczywisto¶ci wziêtym w efekt wzbudzony przez wt³oczon± mu prawdê rodziców, nawet przez nazbyt wa¿±c± pozycjê w iluzji jednego czy drugiego z nich. To w³a¶nie temu, tytu³owe "dziecko - symptom" tych Dni Naukowych, nadaje znaczenie. Tytu³ sygnalizuje tak¿e "symptom dziecka". Tu w³a¶nie mo¿na zaznaczyæ, ¿e nie tylko istnieje odpowiedzialno¶æ dziecka w jego symptomie, jakkolwiek niezg³êbione by³oby nañ przyzwolenie, ale te¿, ¿e podmiot ten mo¿e ca³kowicie wykonaæ z takiej a takiej cechy subiektywnej lub dotycz±cej zachowania swój symptom, oraz chcieæ siê go pozbyæ. Ten niuans z tytu³u Dni Naukowych jest tak¿e sposobem na przypomnienie du¿ej kwestii przyczynowo¶ci w rejestrze subiektywno¶ci ludzkiej . Kwestii, która aktualn± ideologiê naukow± próbuje ponownie zamkn±æ, sprowadzaj±c j± do asocjacjonizmu bêd±cego tylko wspólnym zmys³em relacji przyczyny i skutku (przyczyna organiczna, skutek kognitywny), b±d¼ najwiêksze otwarcie na behawiorystyczne techniki reedukacji i na leki psychotropowe. Ponowne pozostawienie tej tak delikatnej kwestii nadal otwartej, skoro tylko chodzi o podmioty mowy, którymi jeste¶my my, poci±ga za sob± konieczno¶æ ustalenia, jak psychoanaliza rozumie klasyczny antagonizm miêdzy determinizmem i wolno¶ci±, oraz jak kuje ona ich koncepty pozwalaj±ce na tego antagonizmu przekroczenie. |
| Krakowskie Ko³o Europejskiej Szko³y Psychoanalizy |